W ten sposób złapałem wieczność za ogon. Znalazłem się poza życiem i śmiercią. NIEUSTRASZONOŚĆ, RADOŚĆ, WSPÓŁCZUCIE. Lecz później widząc, że dla innych ludzi rzeczy trywialne były najważniejsze, zaczołem siebie podejrzewać o stwarzanie nieistniejącego świata - innymi słowy o schizofrenię ...
Kiedy dziesięć lat po tym odkryciu spotkałem buddyjskich lamów wszystko stało się jasne. 2500 lat temu Budda powiedział: "Forma jest pustką, pustka jest formą." i że nasza nieustająca aktywność decyduje gdzie i w jakiej formie będziemy egzystować. Lecz nauczał swoich uczniów również: "Nie noście stawu za łabędziami, łabędzie przylecą same."
Od roku 2002 zajmuje się również fashion – haute-couture, choć wolałbym to nazywać żywym obrazem. Jestem otwarty na rozmaite propozycje związane ze światem wizji. Zapraszam do swojego świata.
Wojciech Irydos Mazur
„Wole malować kobiety i myśleć o wszechświecie,
niż malować wszechświat, a myśleć o kobietach.”